Rozmowa z nowym Prezesem KKC

Rozmowa z nowym Prezesem KKC

Walne zebranie członków Krakowskiego Klubu Curlingowego wybrało niedawno nowy Zarząd na trzyletnią kadencję. Na jego czele, jako Prezes, stanął Karol Nowakowski. Aby lepiej go poznać, zaprosiliśmy go do rozmowy.

Michał Chudziński: Cieszysz się, że zostałeś wybrany?

Karol Nowakowski: Oczywiście. Pełnienie funkcji prezesa w tak wspaniałym klubie jak KKC to wielkie wyróżnienie, ale również wielkie wyzwanie. Zgodziłem się podjąć realizacji zadań dotąd mi nieznanych. Mam nadzieję, że nie zawiodę oczekiwań członków klubu.

Wcześniej piastowałeś stanowisko dyrektora sportowego w KKC, czy to doświadczenie Ci pomoże?

Myślę, że tak. Co prawda, moje obowiązki będą całkiem inne, ale w trakcie ostatniej kadencji starałem się jak najlepiej wdrożyć w działalność pracy zarządu klubu. Pełnienie funkcji Dyrektora Sportowego pozwoliło mi spojrzeć z innej perspektywy na KKC. Przynależność do klubu nie powinna ograniczać się tylko do cotygodniowych treningów, ale również do pracy dla jego dobra.

Kadencja trwa 3 lata – jak będzie wyglądał klub w 2018 roku?

Chciałbym, aby do tego czasu w prace na rzecz dobra KKC,w większym lub mniejszym stopniu, angażowała się duża część członków klubu. Jest to dla mnie bardzo ważna kwestia. W tej chwili do klubu zapisanych jest ponad 50 osób. Jeśli za 3 lata aktywnie będzie działać większość członków to będę ogromnie zadowolony.

Jak chcesz tego dokonać?

Choćby poprzez próbę rozszerzenia struktury organizacyjnej KKC, tak aby komisje tematyczne dzieliły się na zespoły specjalistyczne. Każdy w klubie znajdzie swoje miejsce i będzie robił to co lubi. Na dzień dzisiejszy do komisji przypisanych jest bardzo wiele osób, ale nie pracują tak, jakby mogli w rzeczywistości. Potencjał do działania jest bardzo duży.

Karol Nowakowski (z prawej) podczas Silesian Grand Prix 2011 fot.Rafał Borowski

Co jest Twoim priorytetem?

Bardzo dużą wagę przykładam do przygotowania i realizacji strategii klubu na następne lata. Uważam, że rozwój KKC można zapewnić poprzez wcześniejsze zaplanowanie zadań, a następnie wykonywanie tego co się ustaliło. W tym względzie liczę na szczególną pomoc całego zarządu. Należy usiąść, porozmawiać i ustalić w jakim miejscu jest klub i dokąd zmierzamy.

Co chciałbyś najbardziej zmienić względem swojej poprzedniczki?

Oczekuję większej niezależności w podejmowaniu decyzji przez członków zarządu. Nie jestem rewolucjonistą. Bardzo wiele narzędzi do zarządzania klubem już jest. Chcę tylko, aby były wykorzystywane.

Podczas prezentacji swojej kandydatury na zebraniu członków parafrazowałeś słowa Kennedy’ego – czy jest on dla Ciebie wzorem?

Raczej nie (śmiech). Przygotowując się do walnego zebrania przypomniałem sobie o tych słowach i doszedłem do wniosku, że parafrazowane bardzo dobrze wkomponują się w sens mojej wypowiedzi. W ten sposób chciałem podkreślić, że w klubie priorytetem jest dobro wspólne. To jasne, że do klubu zapisujemy się aby grać w curling. Jednak z biegiem czasu i większego przywiązania należy również coś od siebie dawać.

A pod kątem sportowym – na jakie wyniki drużyn KKC liczysz w następnym sezonie?

Kończący się sezon był dla KKC bardzo obfity w sukcesy sportowe. We wrześniu zdobyte mistrzostwo Polski AZS przez Krakofsky, następnie świetny turniej par mieszanych w Bełchatowie, na którym całe podium należało do KKC, dodatkowo bardzo dobre występy drużyn męskiej i żeńskiej w PLC oraz 3. miejsce Mistrala na turnieju w Ostrawie. Te wyniki napawają optymizmem. Widać tendencję wzrostową wśród osiągnięć KKC. Mam nadzieję, że utrzyma się przez kolejne sezony. Ze swojej strony dodam, że zrobię wszystko co możliwe, aby zapewnić krakowskim drużynom rozwój, a co za tym idzie jeszcze lepsze wyniki i radość z gry.

Jaka jest Twoja ulubiona drużyna curlingowa?

Hmmm, bardziej niż jakiejś drużynie kibicuję zawodnikowi. Od kilku lat moim idolem jest Jeff Stoughton, który w tym roku przeszedł na curlingową emeryturę. Jeśli już miałbym wybrać ulubioną drużynę to byłby to zespół Rachel Homan ze względu na znakomite ticki Lisy Weagle (uśmiech). Podziwiam również drużyny, które potrafią cieszyć się ze swojej gry bez względu na wynik meczu. Mam tu na myśli na przykład męską drużynę Finlandii na ostatnich MŚ. Pomimo tego, że przegrali dwa mecze w fazie play-off było widać, że bawią się bardzo dobrze.

Poza curlingiem pasjonujesz się także siatkówką, której jesteś instruktorem – jak łączą się te dwie dyscypliny?

Trudno te dwa sporty porównać. Myślę jednak, że mają przynajmniej jedną cechę wspólną – są sportami masowymi. I tak jak siatkówka jest w Polsce uprawiana przez rzeszę ludzi w różnym wieku, tak samo curling jest sportem dla każdego. Tylko chwilowo w Polsce mamy trochę mniej wielbicieli curlingu niż siatkówki (śmiech).

Dziękuję za rozmowę.

- – -

W statutowych strukturach organizacyjnych Klubu znajdują się Zarząd oraz Komisja Rewizyjna. W skład obecnego zarządu Krakowskiego Klubu Curlingowego, działającego od 26 marca 2015 roku, wchodzą:

Karol Nowakowski Prezes
Krzysztof Kawecki Wiceprezes, Fundraiser
Ewa Głazek Skarbnik
Urszula Biernacka Dyrektor Sportowy
Sebastian Chojnacki Dyrektor Techniczny
Marcin Stachnik Sekretarz
Michał Chudziński Rzecznik Prasowy

W skład Komisji Rewizyjnej, działającej również od 26 marca 2015 roku, wchodzą:

Anna Morek Przewodniczący
Łukasz Pryczkat Sekretarz
Michał Telesz Członek

O autorze

Michał Chudziński - Rzecznik Prasowy - Krakowski Klub Curlingowy - michal.chudzinski@kkc-curling.pl