Podsumowanie Mistrzostw Świata Mężczyzn

Podsumowanie Mistrzostw Świata Mężczyzn

Zaledwie tydzień po rozdaniu medali wśród kobiet, na starcie rywalizacji o Mistrzostwo Świata stanęli mężczyźni. Tytuł, po wygranej nad Norwegią (Ulsrud), przypadł Szwedom (Edin). Brąz natomiast wywalczyła reprezentacja Kanady (Simmons), która w małym finale pokonała Finlandię (Kauste).

Emocje i niespodzianki towarzyszyły mistrzostwom od początku. Dobrze grający Włosi, po zwycięstwie w meczu otwarcia nad Szkotami, do kolejnego spotkania przystąpili pewni siebie i pokonali faworytów, reprezentację Szwecji 11:5. Dziewiąty end tego pojedynku był szczególny, bowiem ekipa Edina pozwoliła Italii na zdobycie w nim aż sześciu punktów. Pomimo tak dobrego startu, drużyna pod wodzą Joela Retornaza nie zdołała osiągnąć dobrego wyniku i z bilansem 3 zwycięstw i 8 porażek zajęła dopiero 10 miejsce. Kłopoty, w swoim pierwszym meczu, miała także Kanada. Zacięty pojedynek ze Stanami Zjednoczonymi wygrali dopiero po extra endzie. Passę dobrych wyników ekipy Klonowego Liścia przerwali w robin round jedynie obrońcy tytułu – Norwegowie. Również i oni ponieśli tylko jedną porażkę, dość nieoczekiwanie przegrywając z rewelacyjnie grającą drużyną USA.  Po rocznej przerwie w najważniejszej imprezie sezonu wystąpili także Finowie i od początku spisywali się bardzo dobrze. Słabo zaprezentowali się natomiast Szwajcarzy. Nie udało im się powtórzyć wyniku sprzed roku, kiedy to z Pekinu wyjechali jako brązowi medaliści i w Halifax uplasowali się dopiero na 7 miejscu. Jeszcze gorzej grali Szkoci. Wygrywając zaledwie 3 spotkania zajęli przedostatnie, 11 miejsce.

Ostatecznie do fazy play-off awansowali Norwegowie (z bilansem 10-1), Kanadyjczycy (10-1), Szwedzi (8-3) oraz Finowie, którzy ostatnią premiowaną awansem lokatę wywalczyli po zwycięstwie nad USA w tie-breaku. Między tymi czterema zespołami miała rozstrzygnąć się kolejność na podium.

fot. WCF / Michael Burns

fot. WCF / Michael Burns

Pierwszym meczem drugiej części światowego czempionatu było spotkanie Norwegia-Kanada. Drużyna Ulsruda pokonała Pata Simmonsa meldując się w finale i pokazując, że ma ochotę na drugi z rzędu tytuł. Ich przeciwnikiem okazali się być Szwedzi, którzy najpierw wygrali z Finlandią, a potem odprawili z kwitkiem Kanadyjczyków, którzy w fazie play-off nie mogli złapać właściwego rytmu. Ekipie Klonowego Liścia pozostała jedynie walka o brązowy medal. Kanada nie chcąc kolejny raz wyjechać z Mistrzostw Świata bez medalu zwyciężyła w meczu z Finami 8:4.

Wielki finał zapowiadał niezwykłe widowisko. Przejęcie pierwszej partii przez Szwedów nie pozwalało sądzić że cokolwiek może odebrać im tytuł. Norwegia jednak nie poddała się tak szybko i po trzech endach odrobiła straty. Niklas Edin i jego drużyna po kilku słabszych momentach wyciągnęli wnioski i znów odskoczyli swoim rywalom. Po siódmej partii, gdy Szwecja prowadziła 9:4 niemal pewne stało się, iż to oni wyjadą z Halifax jako triumfatorzy. W dziewiątym, ostatnim endzie, Thomas Ulsrud wiedząc, że nie obronił tytułu, zagrał swój kamień tocząc go na bocznej krawędzi. Partia nie została zakończona, a ostateczny wynik to 9:5 na korzyść Szwedów. Reprezentacja Trzech Koron wywalczyła tym samym siódmy w historii złoty medal dla swojego kraju.

Znamy już rozstrzygnięcia w kategorii kobiet  i mężczyzn. Kolejną imprezą tak wysokiej rangi będą Mistrzostwa Świata Seniorów 50+ oraz Par Mieszanych, które odbędą się w Soczi.

fot. WCF / Patrick Fulgencio

fot. WCF / Patrick Fulgencio

 

Klasyfikacja końcowa:
1. Szwecja
2. Norwegia
3. Kanada

4. Finlandia
5. Stany Zjednoczone
6. Japonia
7. Szwajcaria
8. Chiny
9. Czechy
10. Włochy
11. Szkocja
12. Rosja

O autorze

Magdalena Wróbel - Komisja ds.PR i Marketingu - Krakowski Klub Curlingowy