Szwajcarki Mistrzyniami Świata

Szwajcarki Mistrzyniami Świata

Po emocjonującym tygodniu zmagań wyłonione zostały Mistrzynie Świata 2015. Tytuł ten przypadł Szwajcarkom (Pätz), które w finale pokonały Kanadyjki (Jones). Trzecie miejsce, tak jak przed rokiem, wywalczyły Rosjanki (Sidorowa).

Zmagania rozpoczęte fazą round robin, pozwalały domniemywać, że walka w najważniejszej imprezie sezonu będzie bardzo wyrównana. Pierwszego dnia z dobrej strony pokazały się reprezentantki Rosji, wygrywając z drużyną Stanów Zjednoczonych aż 12:4. Mocne okazały się również Chinki, które po dwóch sesjach zanotowały komplet zwycięstw. Mistrzostwa dobrze otworzyły też Szkotki dowodzone przez Eve Muirhead oraz srebrne medalistki z ubiegłego roku – Kanadyjki.

Nadspodziewanie dobrze od początku radziły sobie Szwajcarki. Broniły one tytułu wywalczonego rok wcześniej, jednak w zupełnie nowym składzie. Nie przeszkodziło im to w odprawianiu z kwitkiem kolejnych rywalek. Rozpędzony szwajcarski pociąg w tej fazie turnieju były w stanie zatrzymać jedynie Dunki.

W kratkę natomiast grały Szwedki. Po przegranej z Japonią oraz Niemcami wygrały z Kanadą, by następnie ponieść dotkliwą porażkę 3:9 z Rosjankami. Wnioski wyciągnięte z tych meczów pozwoliły im zwyciężyć w czterech spotkaniach z rzędu, ale później uległy reprezentantkom USA, Szkocji i Szwajcarii. Wtedy stało się jasne, że drużyna pod wodzą Margarethy Sigfridsson notując na koncie 5 zwycięstw i 6 porażek, po tej części rywalizacji odpadnie z walki o medale.

Ostatecznie do kolejnej fazy – play-off, z pierwszego miejsca w tabeli awansowały Szwajcarki (bilans 10-1), zaraz za nimi Kanadyjki (9-2) i Rosjanki (8-3). Ostatnie wolne miejsce przypadło Eve Muirhead i jej ekipie, która w meczu barażowym pokonała Chinki 9:4

Photo: © WCF / Rocky Sung 2015

Photo: © WCF / Rocky Sung 2015

Debiutantki z reprezentacji Szwajcarii od razu zapewniły sobie co najmniej srebrny medal, pokonując drużynę Jennifer Jones i udowadniając, że pierwsza lokata w robin round nie była przypadkiem. W kolejnym meczu półfinałowym, ekipa z Kanady zwyciężyła nad Rosjankami, które wcześniej pozbawiły szansy na złoto Szkotki. W małym finale, w którym ponownie zmierzyły się Muirhead i Sidorova zdecydowanie lepsza okazała się ta druga, obrończyni brązu sprzed roku. Po pierwszym, wygranym aż za 5 punktów endzie, niemal pewne stało się, że Szkocja po raz kolejny wyjedzie ze światowego czempionatu bez medalu. Cały mecz zakończył się spektakularnym zwycięstwem Rosji 13:4.

Wielki finał przysporzył nieco więcej emocji. Do szóstej partii spotkanie toczyło się pod dyktando grających niemal na 100% swoich możliwości Europejek, które nie oddały Kanadyjkom choćby punktu. Następnie sytuacja uległa zmianie. Jones z ekipą weszły na właściwe tory i przed dziesiątą partią, Szwajcarki prowadziły już tylko 4:3. W ostatnim endzie walka o triumf toczyła się do ostatniego kamienia, który ostatecznie dał punkt i zwycięstwo w całym turnieju drużynie Aliny Pätz. Na podium tegorocznych Mistrzostw Świata stanęły więc w tej samej kolejności reprezentacje tych krajów, które na pozycjach medalowych uplasowały się także w roku ubiegłym.

Końcowa klasyfikacja :
1- Szwajcaria
2-
Kanada
3-
Rosja

4- Szkocja
5-
Chiny
6-
Japonia
7-
Szwecja
8-
Dania
9-
Niemcy
10-
Stany Zjednoczone
11-
Finlandia
12-
Norwegia

Kolejne emocje związane w curlingiem czekają nas już za tydzień, ponieważ w Halifax rozpoczną się Mistrzostwa Świata Mężczyzn, a wywalczonego trofeum będą bronić Norwegowie.

O autorze

Magdalena Wróbel - Komisja ds.PR i Marketingu - Krakowski Klub Curlingowy