III Mistrzostwa Polski – Łódź 2006

Bardzo krótko Łódź czekała na ponowne przybycie curlerów. Od zakończenia turnieju eliminacyjnego upłynęło ledwie dziesięć dni, gdy czołowe polskie drużyny znów zjawiły się w tym mieście, aby rywalizować o medale Mistrzostw Polski. Dzięki pomyślnemu Challenge’owi nie zabrakło wśród nich przedstawicieli Krakowskiego Klubu Curlingowego. Uprawnionych do gry było sześć zespołów kobiecych i dziesięć męskich. Naszą uwagę w tej relacji skupimy, ze zrozumiałych powodów, na rozgrywkach panów.

KKC 1 trafiło do grupy A wraz z aktualnymi wówczas mistrzami Polski, ŚKC Chec Sport Team Katowice, oraz zespołami: KC Nikifor Krynica, KKC Piechowice i Media CC Icicles Warszawa. Wydawało się, że rozstawienie to nie było zbyt korzystne. Obawy te potwierdzały pierwsze mecze. Na początek przyszło nam rywalizować z drużyną ŚKC. Wynik 2:11 oddaje różnicę poziomów między obiema drużynami. W drugim meczu graliśmy z Nikiforem i był to zdecydowanie najsłabszy mecz naszej ekipy w mistrzostwach. O wyniku lepiej nie wspominać…

Sytuacja wydawała się niewesoła. Dwa mecze już za nami, oba zakończone wysokimi porażkami. Jeśli KKC1 miało zaistnieć w rywalizacji, kolejne dwa spotkania musiało wygrać. Jeszcze tego samego dnia, w piątek, rozegrało trzeci mecz – z Piechowicami. Tak wspomina ten mecz skip naszej drużyny: „Pierwszy end słabo, dwa do tyłu. Drugi lepiej, wrzucamy im czwórkę i wychodzimy na prowadzenie. Endy trzeci i czwarty przegrywamy po 1 i na przerwę schodzimy przy remisie 4-4. Teraz albo nigdy, porażka przekreśli wszystko… Piąty end 2-0 dla Krakowa, szósty i siódmy skromnie bo skromnie, ale wygrywamy po 1, więc przed ostatnią partią mamy wynik 8-4. Wiedziałem już, że nie przegramy tego meczu. Udało się, koncentracja do końca i pierwsze zwycięstwo jest nasze.”

W sobotę rano przyszedł czas na „mecz o wszystko” – choć tak prawdę każdy kolejny również możnaby określić tym mianem. Ewentualna wygrana z MCC pozwalała jeszcze walczyć o awans do czołowej czwórki, przegrana eliminowała z rywalizacji. W czasie tego spotkania nastroje zawodników zmieniały się od zwątpienia po radość. Zaczęło się świetnie dla nas, od prowadzenia 3:0. Nim się obejrzeliśmy było jednak 3:4. Przed przerwą udało się chociaż doprowadzić do remisu. Czyżby powtórka z poprzedniego meczu? Piąty end był niestety fatalny, więc ponownie przegrywamy trzema kamieniami. Końcowe endy były na szczęście popisem jednej drużyny – wygrane 5:0 i 3:0 sprawiły, że ostatecznie to KKC cieszyło się ze zwycięstwa. Nie oznaczało to nic innego jak tylko to, że pozostajemy w rywalizacji!

Pierwsze miejsce w naszej grupie wywalczył zespół z Katowic, za nim zaś plasowały się aż trzy drużyny z jednakową liczbą zwycięstw. Zgodnie z regulaminem odbył się więc najpierw konkurs tee-shot’ów pomiędzy tymi trzema ekipami. Zakończył się on zwycięstwem naszego zespołu, drugie były Piechowice, a trzeci Nikifor. Tak więc baraż o wyjście z grupy mogły rozegrać dwie drużyny KKC: z Krakowa i Piechowic. Podobnie jak dzień wcześniej to Krakusy były górą! Piękne zwycięstwo 9:3 zapewniło nam drugie miejsce w grupie i awans do półfinału!!!

W grupie B pierwsze miejsce również dla ŚKC, drugie dla Media CC GPW Warszawa. To z Warszawą przyszło zatem grać KKC o awans do najlepszej trójki. Przeciwnik był nie byle jaki: mistrz Polski 2004, wicemistrz Polski 2005, skip ponadto to aktualny mistrz Polski w mixtach. Przy tych dokonaniach nasze dotychczasowe osiągnięcia prezentowały się niezwykle blado. Piękno sportu po raz kolejny miało jednak przypomnieć o sobie. Ponownie odwołajmy się do relacji Grzegorza: „Znowu huśtawka nastrojów, najpierw 2 w plecy, potem 3 do przodu i 1 do tyłu. Po trzech partiach jest więc 3-3. Gramy dobrze. Endy czwarty i piaty to nasza koncertowa gra, dwukrotne 4-0. Prowadzimy 11-3 na trzy endy przed końcem. Ten upragniony medal jest blisko, blisko, ale jednocześnie jak daleko. Szósty end – zła taktyka, a może zwykły pech? Przed moim ostatnim rzutem rywal ma 5 kamieni w domu, muszę minimalizować stratę… Dobrze, ładnie leci, za chwilę mój kamień delikatnie wybije kamień rywali i pozostanie zasłonięty w środku domu. Nie, nie może być! Kamień przeciska się przez szczelinę i wychodzi poza koło. Nie wierzę w to, co się stało. Za chwilę Arek wrzuci szósty kamień do domu i przegramy partię za 6. Na szczęście kończy się „tylko” piątką i jest 11-8.” Nerwy udało się jednak utrzymać na wodzy. W siódmym endzie KKC znów wygrało, choć najskromniej jak to możliwe. W ósmym już tylko kontrolowało grę, aż w końcu przeciwnik podziękował za mecz. Spotkanie to z pewnością przejdzie do historii naszego klubu – zwycięstwo to bowiem zapewniło nam co najmniej brązowy medal Mistrzostw Polski!!!

Ostatniego dnia rywalizacji odbył się baraż pomiędzy KKC i ŚKC Chec Sport o wejście do finału. Rewanż za mecz grupowy się nie udał, rywal ponownie okazał się lepszy. Porażka ta jednak nie przekreśliła ogromnej radości i satysfakcji, wywołanych zajęciem trzeciego miejsca. Marzenia o sukcesie się ziściły. Wspaniała postawa naszych reprezentantów i mimo wszystko sensacyjne podium były na pewno największą niespodzianką tego turnieju. Grzegorz Chmurzyński, Marcin Marek, Bartłomiej Schmidt i Łukasz Wilczek dostarczyli niezapomnianych emocji i wspaniałych chwil nam wszystkim.

W meczu finałowym spotkały się dwa zespoły ŚKC Katowice: Chec Sport Team i Śląskie Kamole. „Bratobójcza” walka zakończyła się zwycięstwem Kamoli, a zatem ubiegłoroczni mistrzowie tym razem musieli zadowolić się drugim miejscem. W niczym to jednak nie zmienia faktu, że to Katowice są obecnie zdecydowanie najsilniejszym ośrodkiem curlingowym w Polsce.

Wśród kobiet zwyciężyły zawodniczki z Warszawy, choć i tu Katowice są w czołówce. Mistrzyniami Polski 2006 zostały reprezentantki MCC Media Curling Team Warszawa, które w finale pokonały wyraźnie ŚKC D’ioda Katowice 10:2. Brązowy medal wywalczyły zawodniczki CCC Cocktail Warszawa, zaś czwarte miejsce – MCC Rising Stones Warszawa. Wszystkim zwycięzcom i medalistom gratulujemy sukcesów!!!

Polecamy również lekturę dodatkową na temat mistrzostw w Łodzi:
- Wyniki MP 2006 – zestawienie wyników z całej rywalizacji
- Wyniki KKC na MP 2006 – zestawienie wyników KKC w czasie turnieju
- Okiem skipa – czyli relacja z zawodów z punktu widzenia skipa naszej drużyny

O autorze