Po treningu

Powrócilismy nad ranem z bardzo udanego treningu. Do Gliwic wyjechało czternaście osób, w tym aż sześć kobiet. Istnieje spora szansa, że nasz klub po raz pierwszy będzie miał żeńską reprezentację. Początkowe dwie godziny trenowaliśmy poszczególne zagrania, po czym przez kolejne dwierozgrywaliśmy mecze podzieleni na cztery drużyny. Najlepiej radziła sobie piersza drużyna KKC (Bartek, Marcin i Grzesiek), choć pozostałe trzy niewiele jej ustępowały. Wszystkie „mini-mecze” były wyrównane. Przede wszystkim jednak najbardziej nas cieszy rosnące w Krakowie zainteresowanie curlingiem, o czym świadczy fakt, że w treningu wzięło udział pięciu „nowicjuszy”. Oby tak dalej!

O autorze